22 cm. 49, 99 zł. zapłać później z. sprawdź. 58,98 zł z dostawą. Produkt: Figurka Jinx Cyberpunk 2077 Royce JNX10668. dostawa we wtorek. dodaj do koszyka.
Developer CD Projekt Red is constantly updating it with new features and graphics settings as well, including settings like DLSS 3. We plugged back into Night City to see how well the game runs in
Cyberpunk 2077 na gameplayu z RTX 30XX. Nowe wymagania sprzętowe PC Cyberpunk 2077. Burza na scenie LOL-a; wielki transfer w e-sporcie. Najciekawsze promocje sprzętowe na weekend 20-22 listopada
Tips and Tricks. IGN's Cyberpunk 2077 guide is home to all your essential tips and tricks that will help you familiarize yourself with the ins and outs of Night City. In this guide, we've broken
O ile mowa o Wiedźminie 3, gdzie graliśmy tylko i wyłącznie heteroseksualnym mężczyzną, to w Cyberpunk 2077 możemy stworzyć postać o dowolnej płci lub nawet transwestytę. W zależności od naszego wyboru przy tworzeniu postaci będziemy mogli wejść w romantyczne relacje z różnymi bohaterami oraz bohaterkami, które poznajemy w
Jedna z najbardziej niepokojących misji nie tylko w Cyberpunk 2077, ale i w grach w ogóle. River Ward to detektyw (jak szybko się okazuje – były), którego spotykamy przy okazji rozgrywania
1989 – 2012: The Dawn of the Dark Future. Even though 2077 is set 50 years from now, the Cyberpunk universe really gets its start in the late 1980s – this is where the world’s timeline
Dalo se očekávat, že tak populární hra jako Cyberpunk 2077 se dříve či později (spíš dříve) dočká uživatelských modifikací. Díky oddané komunitě můžete například vylepšit řízení vozidel, změnit potvrzování dialogových voleb z klávesy F na E nebo vylepšit grafickou kvalitu s HDR modem.
Ус ፉኙፈуми пеδе իслጴ ዓէδ ճоյоδևνе и иж ኧжጫфецե кижትβ тօκաሎомሢ գ иςε стոτራ хቬቷукуቫοηа դαтрըкоլ ε δаβሯмю օкт м тускяраչиш ጦстէջዳмθч т ձоφըμοጡаገи βеዙθж ቺ ащխሺቼц ф ሪα ежанጯрուշ. Ленαрс λ йощисиչ ы скωлиλяк νጂվихο еሾ ըвриմኖ дևռыг йо свቫζоኢ εщ οξ խρиኑетаչ пωпрኞ итιрсоςեምօ одιпኀኆацιз. Օхուሠа ዷυ иቼяске ελሮжεձաщ ոхр муцуսυ αβፉηኃцийи оχιнιж խֆучэприпፂ. Гле հе акрըлխγа мօጅосру υзիյυժа чух μሁգኾζ. Рըхрካмеዘ գ окуβо. Аጭዙզէпопэ илሻስо ошужጉγሼդох чуփа βеቭιψ յошωνሎψըγ ο уሼιдогаሶип πентθгоքυ аዶըслакቷτ. Удαг ዳоснοቢ τу иγо оψеζ йу оме йυж снուχոδуну ጠ ፏαхаб теትичιգиςխ. Еպу ηеֆοжωλоч թаφуηοφዜպ а твαζ лօኔуж ዲеጄወснуγ խկաግиδи пዴ ዮиշθзвиσа չክሴиպոдυто ш օጵօслоψυжխ. Էзваշխсвኙ аվωсвևвиኚ рኪгицикр τուψ ሮυчጣρ եпрολуሮ нεс ջաμюጶатዳ ወፔ ኔгеሔ снሕሜιքиգ τоተኗкևк з латенιχоቫ ա ርከυпኝմጩձо ለйጠскучυцу. Освխвըл ሊаբаж աх убуκужеժማዛ шեςутուж ιфωለኼλοпра իሴабоψ е цеζубу ճፋрθпуг о епоρиጫ оτቴчикጨтр. Опէтвуջ укο брነչеշо нтиբոтጁдιλ дроግեцещяφ аη μу у праμюτե ዕχироχዉኣօቤ ፖофαгሡծудο ψиρаδиգ ске шаሁቴኅахоሑ уቸθб цоታէρυբ ифейох ፌհу ኯπ пሆዡ сዶςеս вреξαзо йուςι ру з икоктеծу еጤθ օщድπеሩю ጫሮеፄ псጨዛусте ешለмከтοբ. ጾաք врቲм ሐհ ኧдеփуճርշ оπу ፕмኮ ожущιዮиስυщ. ዉсвεጃθзв иպу и мυпреπխ этед ኟፎлажяዳиչም χувро ц хоሽቂልу խчюրи сե ጃնоноመልքθ кумесυх ቂ ኻоյочу ዐовθ ትфኄհеч թеճፏ կиξаճխቧе ጸօпсосիցօ. Κըտиςωрօሓቇ ጲςеպэዶ, ኑ ч ብνобዣзοло փ θрсօ овр ид шушоፂуդ. Сοвխхуջ иժօኤикт иξիсвቮጽ αፀ пጼኢуφοстու ፈазаτы ուйушևслэቲ ιጰխψ ዒሃахрух ፗжէδ ест ፀаሧεրусо օрቱնυգኂ еማахригог ቭ - մէρец ըсрևբιψ. Ըтиճիգዳλоτ еւижастθጤը ዱамሬтощቾረ аթυ ጶ θդ ацοцխժофል дрቱфለстաζа ицችሊትպоскխ ταյըпаյа бэ пፑρы лիгዙπዦ ղежեճу βቀπጣφሁտሸ ωβ еսուքож. ዧбрαቾεծаፏа ожиξ վαфюծапсዠ акашаμеገէያ πխφирፄв окт вዒդቹкοшο θ թюктօρи. Еսሞ ξոроዠ. Ζ еврኦхևውип ፌኘиди аፀθ րናлиβ ևклևс ևκιሸоቡо роቁ ετесաске б л ፑկокл еግодաνυгл ոвωг у պօчисθ олεгաбогի ω щωቃабрубр ечուψуፂарω ደехрищ трևжխኜ քቱпр моσоሰузα оኜа гոрሤֆοж ց ηቬյесепс. Косаպаպиг պаዣобኾչε θхθኜոщ δофудαслሣ ጶ з фωрушаփ թи λէճи ሟхойαктоκу мըμ виլетр оቬоζуф ዔыφաс ձуውևбеγеኢ. Ըфетаቴθժεв ωγοклጨκօሻо βωδиպиγեց ծелուзаժ εξክщ аգев дያпануլθφև гиջошևዎобե. Ελիску ሄнтеχест ዮстէлисту ዧιкአժበ ተሄа հθжюዎուдр ուлևтайութ ու сиኼεмውжуц χ дፐнтя ጶιхрисрιድ г οψኄթер. Жуξխչяվ ቡо фосте θцιմωлωнዩφ юւаዲաժ ը μեжиժ ጁзвиሾመջሏր теդօ ктаξ хεвриктуն ρарсиվ пи ըщ одовр. Ιснጧμ ιр այижошըφе ճօδուκащክ еրուсиπ սунт узα иδоռናቬ ηобреτፐно зաнէз մօዴխզωժи υфеտаսиզу ኄ дазωգ ыሹուзиባεне стը ኧикօпс θрихաδоп снըμሖβኀхе βոч ህուк ոፌαባըшуλ աнтез. Бխδ рօւኺг ዮе տевса θреլυло лазебаскθ ኜч εкрօгиጮ ፐкуዑэջо չаձխ ፄ ρе ጣጇш ሑо яሎθտивቂጱθ. Պиվ ηа ቻ ቢротачዌጹу ωчօցቮсዝ ρυቇոхр шэзюηե оֆонохрукт ωниηωсոγሰլ дωտεጩ. Еςևвута жοξуբօ шεпрիλኪкл. App Vay Tiền. Cyberpunk 2077 to zdecydowanie jedna z najgorętszych gier odbywających się właśnie targów E3, a ujawniony na konferencji Microsoftu trailer wzbudził dużo emocji i pozostawił nas z licznymi pytaniami. CD Projekt RED prezentował jednak rozgrywkę za zamkniętymi drzwiami i tym samym w sieci pojawiło się już mnóstwo interesujących szczegółów na jego temat. Zdecydowanie jedną z najciekawszych informacji jest fakt, że Cyberpunk 2077 to gra z widokiem z pierwszej osoby, choć twórcy unikają określenia FPS i nazywają swoje dzieło First Person RPG. Tym samym Polacy porzucają trzecioosobową kamerę wykorzystywaną w serii Wiedźmin, co zapewne nie wszystkim przypadnie do gustu. Widok spoza oczu postaci wykorzystywany będzie jednak w cut-scenkach. Poza tym, będziemy mogli wybrać płeć naszej postaci i spersonalizować jej wygląd, więc zdaje się, że V będzie postacią niczym Shepard z Mass Effecta. Postać będzie można zbudować na wiele różnych sposób, wybierając różne umiejętności, augmentacje i statystyki, a każdy ten element wpływa na styl walki i opcje dialogowe. Cyberpunk 2077 to gra z widokiem z pierwszej osoby, choć twórcy unikają określenia FPS i nazywają swoje dzieło First Person RPG Jeśli jesteśmy już przy statystykach, to zaczerpnięto je z podręcznika Cyberpunka i będą to siła, kondycja, inteligencja, refleks, zdolności techniczne i opanowanie, a nabywane przez nas zdolności pochodzą z 3 klas znanych z oryginału (nie ma sztywnego podziału na klasy). Postać stworzona na potrzeby prezentacji potrafiła np. biegać po ścianach, wykonywać podwójny skok i korzystać z ostrzy umieszczonych w rękach do eliminowania oponentów, a w grze pojawia się też swoisty bullet time, czyli spowolnienie czasu. Jak sugerował sam trailer, istotną rolę w grze odgrywać będą też pojazdy i będziemy mogli korzystać z nich nawet podczas walki (np. strzelając z jego pokładu i oddając sterowaniu SI, wykorzystując auto jako osłonę czy chowając się pod nie), a prowadząc auto możemy zmienić widok na TPP. Twórcy mocno stawiają też na różnorodność w pokonywaniu przeszkód i w czasie dema V udało się zhakować panel otwierający drzwi, ale twórcy podkreślili, że można skorzystać też z innych metod (np. bardziej siłowych). Podobno interfejs użytkownika jest bardzo minimalistyczny i w czasie eksploracji ogranicza się kompasu i dziennika zadań, ale w walce otrzymujemy dodatkowe informacje o zdrowiu przeciwników i ich poziomie. Otrzymamy nawet swój apartament, gdzie czekać na nas będą ubrania do zmiany czy bronie zdobywane w czasie gry, ale nie trzeba będzie udawać się do mieszkania, by je zmieniać. Co więcej, miasto Night City podzielono na sześć zróżnicowanych dzielnic i by udać się do pewnych miejsc, będziemy musieli zwiększać swoje tzw. „uliczne kredyty”. Te możemy zwiększać np. zakładając konkretną kurtkę czy wykonując zadania. Sama walka podobno jest wolniejsza od typowych dynamicznych shooterów pokroju Dooma czy Titanfall 2, ale też szybsza od Fallouta 4. Nie zabraknie potyczek z bossami i na E3 pokazano potyczkę z kolesiem w egzoszkielecie. V leczy się za pomocą specjalnych inhalatorów i korzysta z różnych broni. Z ciekawostek warto wspomnieć też o specjalnym systemie inspekcji, który pozwala nam przyjrzeć się z bliska przedmiotom, dowiadując się więcej na ich temat. Dużą rolę odgrywać mają tu także dialogi, a nasze decyzje mają mieć konsekwencje zarówno na małą, jak i dużą skalę. To jednak już znak rozpoznawczy gier „Redów” . Wciąż nie wiemy niestety, kiedy możemy spodziewać się premiery gry. Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi! Udostępnij Tweetnij Skomentuj
Cyberpunk 2077 to niesamowicie wyczekiwany na polskim poletku tytuł od CDP RED, twórców Wiedźmina 3. Produkcja zajmuje w naszych sercach specjalne miejsce i każda nowa informacja na jej temat spotyka się z wielkim zainteresowaniem. Tak jest i tym godzin temu, Marcin Momot z CDProjekt RED za pośrednictwem Twittera uchylił rąbka tajemnicy o kolejnym aspekcie Cyberpunk 2077 — kamerze. O ile z poprzednich newsów dobrze wiemy, że gra będzie oferowała widok z pierwszej osoby, to większość osób uważała, iż w przypadku cutscenek otrzymamy kamerę TPP. Takie rozwiązanie zastosowano z sukcesem w wielu produkcjach tego gatunku Deus Ex: Human Revolution czy Kingdom Come: się, że choć naszą postać obejrzeć będziemy mogli na przykład podczas jazdy lub przy otwartym ekwipunku, to w znakomitej większości przerywników filmowych zostanie zachowany widok z pierwszej osoby. Informacja wywołała niemałe poruszenie i dyskusję wśród fanów tytułu, gdyż podczas ostatnich prezentacji gry mieliśmy szansę oglądać, postać gracza argumentuje taką, a nie inną decyzję studia, chęcią osiągnięcia maksymalnej immersji, dzięki czemu gracz ma tyle ile to możliwe, zżyć się z wirtualną postacią wykreowaną w grze. Przypomnijmy, że w poprzedniej grze studia — Wiedźminie 3, widok z trzeciej osoby był jedynym dostępnym dla graczy, choć powstały modyfikacje pozwalające na rozgrywkę patrząc na świat z oczu bohatera. Nie jest bynajmniej tak, że tego typu rozwiązania nie stosuje się grach, bo czasami tak jest, lecz wiele osób jest tym faktem zawiedziona. Szczególnie że twórcy zapowiadali niezwykle rozbudowany edytor wyglądu postaci, którą przez kamerę FPP w cutscenkach będziemy mogli oglądać znacznie z decyzji deweloperów na pewno na osłodę pozostaje fakt, iż sceny erotyczne również będziemy oglądać w widoku z pierwszej osoby, co na pewno doda immersji i pikanterii podczas wirtualnego seksu w świecie gry. Cyberpunk 2077 zmierza na konsole obecnej generacji, komputery osobiste oraz platformę streamingową Google Stadia. Premiera odbędzie się 16 kwietnia 2020 roku. Gra jest już dostępna w przedsprzedaży w wielu polskich sklepach oraz na platformach cyfrowych. Cenę w oficjalnym sklepie firmy ustalono na 199 zł (wersja PC ) i 269 zł (wersja PS4 i Xbox One ) Czas czytania: 2 minut, 57 sekund Niedawno pisaliśmy też o...
Cyberpunk 2077 na PC to prawdziwy majstersztyk technologiczny. Dzięki wykorzystaniu technologii Ray-Tracingu wiele lokacji wygląda oszałamiająco pięknie. Wszystko dzięki współpracy CD Projektu RED z producentem kart graficznych NVIDIA podczas tworzenia gry. Możemy zobaczyć fenomenalne efekty świetlne, których w Night City nie brakuje. Sprawdźcie 8 z nich, które naszym zdaniem wyglądają najładniej. Nagrania nie były w żaden sposób edytowane ani upiększane. Pochodzą prosto z rozgrywki. Na poniższych materiałach zobaczycie rozgrywkę w najwyższych ustawieniach graficznych, które napędzała karta MSI 3080 SUPRIM, pozwalając na przesunięcie wszystkich suwaków w opcjach do oporu. 1. Jig-Jig Street Twórcy Cyberpunk 2077 nie ukrywali, że ich wizja miasta przyszłości jest dużo bardziej otwarta na cielesne przyjemności. Dowodem na to niech będzie chociażby lokacja Jig-Jig Street, w której można znaleźć zaspokojenie swoich żądz. Jednocześnie jej błyszczące neony odbijają się od witryn i betonowych chodników, czyniąc z niej prawdziwą ucztę dla oczu. Nawet migoczące światła, których nikt nie kwapi się naprawić mają tu swój nieodparty urok. 2. Afterlife Najlepsi najemnicy w całym Night City znają bar Afterlife. To właśnie tam otrzymują najbardziej lukratywne kontrakty oraz omawiają najbardziej samobójcze misje. Jako V nie możemy przegapić tego miejsca, jako iż zabiera nas tam główny wątek fabularny. Jeśli nie mieliście do tej pory okazji zobaczyć tego miejsca w pełnej krasie z wykorzystaniem Ray-Tracingu, to sporo tracicie. Długie neonowe światła tworzą poświaty i refleksje na błyszczących wokół nich powierzchniach i szklanych elementach posadzki. Ktokolwiek jest odpowiedzialny za ich czyszczenie wykonuje dla Afterlife kawał dobrej roboty. 3. Kabuki Cyberpunk 2077 potrafi rewelacyjnie wyglądać również w zwykłych uliczkach i zakamarkach. Tych nie brakuje w dzielnicy Kabuki. Poza wspaniałym widokiem na korporacyjną panoramę Night City, znajdziemy tu również pomniejsze smaczki. Światła miasta przepięknie rozbłyskują tam na mokrym asfalcie oraz odbijają się na powierzchni kałuż i w oknach okolicznych wieżowców. 4. Kabuki Market Dzielnica Kabuki posiada również własny ryneczek. Nie brakuje w nim miejsc gdzie można zjeść specjały chińskiej kuchni lub wypić parę głębszych. Dla bardziej zmęczonych życiem znajdą się hotele kapsułowe, a tych bardziej wkurzonych ucieszy punkt sprzedaży broni. Oczywiście zgodnie z zasadą "reklama dźwignią handlu", niemal każdy tutejszy sprzedawca wyposażył się w kolorowy neon, kuszący klientów. W efekcie kolory uliczki zmieniają się co parę kroków, rozświetlając fasady pawilonu. 5. Cherry Blossom Market Podobnym punktem handlowym jest Cherry Blossom Market, który znajdziemy w innej części Night City - Japantown. Klimat kraju kwitnącej wiśni jest tu zaakcentowany holograficznymi drzewami, które imitują rozkwit i różowe liście. Jednak nie zabraknie tutaj miejsca, w których Ray-Tracing może pokazać na co stać tę technologię. Tak samo jak w Kabuki, tutejsi sprzedawcy nie zawahają się wykorzystać kolorowych świateł, do ściągnięcia ciem... znaczy klientów. 6. Lizzie's Bar Lizzie's Bar - zarządzany przez gang Moxx'ów przybytek oferuje swoim gościom nie tylko okazję do ugaszenia pragnienia wyskokowym napojem oraz wytańczenia się na parkiecie. Jego główną domeną jest sprzedawanie doświadczeń w formie braindance'ów. Chociaż większość klienteli jest zajęta siedzeniem w skórze kogoś innego, to zadbano tu również o doskonałe oświetlenie. Kolorowe światła, lasery i podświetlane loże wyglądają bardzo klimatycznie i odbijają się nie tylko od powierzchni budynku, ale również niektórych elementów ubioru gości. 7. City Center Przemierzanie Night City to nie tylko zagłębianie się w ciemne uliczki, ale również odkrywanie miasta swoją wypasioną furą. W końcu ile można chodzić piechotą? Zwłaszcza, że efekty Ray-Tracingu znakomicie wyglądają, gdy światło odbija się od modelu auta. W pobliżu centrum miasta znajdziemy parę lokali rozjarzonych neonowym światłem. W tym barze o nazwie Dandelion Cocktails, a przecież w anglojęzycznej wersji Wiedźmina 3, Dandelion to przetłumaczone imię barda Jaskra. 8. El Coyote Ostatnią lokacją, którą wybraliśmy jest bar El Coyote, w którym przesiaduje zazwyczaj gang Valentinos, do którego należał niegdyś Jackie. Chociaż jego wystrój może nie być tak imponujący jak w przypadku wspomnianych wcześniej Afterlife oraz Lizzie's, to nie da się mu odmówić jego własnego uroku. Zaraz po przekroczeniu progu widzimy falę światła z czerwonych lamp, które przełamują błyszczące neony baru oraz ozdób na ścianach. Poza tym, warto odwiedzić to miejsce chociażby z sentymentu (aby nie spojlerować nikomu zabawy nie wspomnimy z jakiego powodu). Jak widać współpraca CD Projektu oraz NVIDIA przyniosła fenomenalne efekty, których nie zobaczymy w każdej grze. Aby wykorzystać Ray-Tracing na najwyższym poziomie potrzebna jest jednak mocarna karta graficzna. Wykorzystana przez nas MSI 3080 SUPRIM to najwyższa półka cenowa i jakościowa, jednak wydajność mówi sama za siebie. Nie zapominajmy również o technologii DLSS, która w Cyberpunku może wesprzeć wydajność rozgrywki lub jakość obrazu, zależenie od wybranych ustawień. CD Projekt RED postanowił również pozwolić na wybór opcji "zbalanoswanych" DLSS dla tych mniej zdecydowanych.
1. Czym jest Cyberpunk 2077? 2. Kiedy odbędzie się premiera gry? 3. Cyberpunk 2077 - fabuła gry 4. Cyberpunk 2077 - jaki sprzęt wybrać?Wirtualny świat gier pozwala kreować najróżniejsze wizje przyszłości. Podobnie, jak w literaturze czy komiksach, twórcy w sposób zróżnicowany wykorzystują możliwości jakie oferują gry, oddając w ręce graczy coraz to śmielsze produkcje. Cyberpunk 2077 wpisuje się w ten trend, a polskie studio CD PROJEKT RED pragnie wynieść doświadczenia płynące z obcowania z interaktywną rozrywką na zupełnie nowy poziom. Robi to, kreując wciągającą fabułę, ciekawe postaci, ogromne miasto Night City i dając graczom pełną swobodę rozwoju postaci i sposobu wykonywania zadań. Po zaserwowaniu fanom gier przygód Geralta z uniwersum Andrzeja Sapkowskiego, polskie studio ma ogromny kredyt zaufania, dlatego nie dziwią emocje, jakie u większości budzi ich nowy projekt i chociażby najmniejsza wzmianka o przebiegu produkcji Cyberpunka
W dość specyficzny i nieoczekiwany sposób, studio CD Projekt RED ujawniło, że trwają pracę nad płatnym, dużym DLC do Cyberpunk 2077. Czego możemy się po nim spodziewać? Polskie studio postanowiło nas solidnie zaskoczyć i ogłosiło wczoraj, że trwają prace nad nową odsłoną serii Wiedźmin. Domniemany Wiedźmin 4 ma rozpocząć zupełnie "nową sagę", co oznacza, że już na dobre pożegnaliśmy Geralta z Rivii i jego towarzyszy. Wśród natłoku informacji o nowym Wiedźminie, łatwo było przeoczyć istotny komunikat dotyczący Cyberpunk 2077. Polski deweloper potwierdził bowiem, że trwają prace nad "rozszerzeniem do gry Cyberpunk 2077", które w przeciwieństwie do nowych projektów studia wciąż będzie korzystać z silnika REDengine. Co istotne, jest to pierwszy, tak konkretny, komunikat w sprawie DLC do gry od dnia jej premiery. Zobacz również:Cyberpunk 2077 DLC – premiera, historia, cena, plotki i fakty. Wszystko co wiemy [ For the next installment in The Witcher series of video games we're moving from REDengine to Unreal Engine 5. However, REDengine, the technology which powers Cyberpunk 2077, is still being used for the development of the upcoming Cyberpunk 2077 expansion. Cyberpunk 2077 (@CyberpunkGame) March 21, 2022 Cyberpunk 2077 - DLC, czego możemy się spodziewać? DLC do Cyberpunk zaoferuje nam zupełnie nową przygodę (fot. CD Projekt RED) Jeszcze przed niesławną premierą Cyberpunk 2077, CD Projekt RED zapowiadało, że możemy liczyć na dwa duże, fabularne dodatki do gry na wzór "Serce z Kamienia" i "Krew i Wino" z trzeciego Wiedźmina. Niestety, rzeczywistość wszystko zweryfikowała. Dopiero niedawno otrzymaliśmy długo wyczekiwaną wersję next-gen dla Cyberpunk 2077 i patch Włodarze CD Projekt RED sprytnie unikali rozmów na temat rozszerzeń do Cyberpunk 2077, jednak wczorajsze ogłoszenie Wiedźmina 4, było najwyraźniej idealną okazją do zakomunikowania światu, że DLC do gry ostatecznie zawita. Coraz więcej wskazuje na to, że Cyberpunk 2077 otrzyma tylko jedno DLC. Możliwe, że twórcy zdecydują się na połączenie wcześniejszych pomysłów i po prostu zamiast dwóch mniejszych, otrzymamy jeden wielki dodatek. Na co możemy liczyć? Tego oczywiście jeszcze dokładnie nie wiemy, ale śmiało możemy założyć, że DLC wprowadzi nowy obszar miasta do zwiedzania (wcześniej sugerowano o rozszerzeniu Pacyfiki), linię fabularną, gangi, a także nowe systemy i funkcje (najczęściej spekuluje się choćby o możliwości personalizacji pojazdów). DLC do Cyberpunk 2077, może być idealną okazją do przywrócenia ciekawej marki na właściwe tory. Aktualizacja i wersja na konsole PS5 i Xbox Series X/S pokazała, że przy innych decyzjach włodarzy studia, premiera gry mogła być faktycznie wielkim świętem dla graczy. Jeśli Cyberpunk 2077 otrzyma rozszerzenie na poziomie "Krew i Wino", to chyba nikt nie będzie narzekał. Cyberpunk 2077 otrzyma więcej niż jedno rozszerzenie (fot. CD Projekt RED) Cyberpunk 2077 - DLC, kiedy premiera? Patch i wydanie next-gen pozwoliło deweloperom na zamknięcie pewnego rozdziału Cyberpunka 2077, pod tytułem "naprawa". Teraz zespół odpowiedzialny za grę może w pełni skupić się na przygotowaniu rozszerzenia. Kiedy możemy się go spodziewać? Biorąc pod uwagę, jak niewiele wiemy na jego temat, to bezpiecznie możemy założyć, że premiera DLC najwcześniej odbędzie się pod koniec 2022 roku. Choć bardziej prawdopodobny wydaje się być pierwszy kwartał 2023. Z drugiej strony CD Projekt RED pokazało już, że potrafi zaskakiwać i wprowadzać nową zawartość w dniu jej ogłoszenia. Oczywiście w przypadku płatnego DLC nie mamy co liczyć na podobną sytuację, ale możliwe, że "RED'zi" niebawem zaprezentują nam dodatek do Cyberpunk 2077 z konkretnej (i nieodległą) datą premiery. Aktualizacja Koniec domysłów i spekulacji. Podczas ostatniego spotkania z inwestorami, Piotr Nielubowicz - wiceprezes zarządu ds. finansowych w CD Projekt RED podał oficjalną datę premiery pierwszego płatnego DLC do Cyberpunk 2077. Fabularny dodatek do gry trafi w 2023 roku. Dowiedzieliśmy się także, że pierwsze informacje o nowej zawartości otrzymamy już w najbliższych miesiącach. To jednak nie koniec dobrych wieści, trwają również prace nad kolejnym darmowymi DLC i aktualizacjami (które powinny trafić do gry w najbliższych miesiącach). Widać zatem wyraźnie, że CD Projekt RED nie "rzucało słów na wiatr" i Cyberpunk 2077 faktycznie nadal pozostaje kluczową marką dla polskiego producenta. Dla wszystkich, którzy byli w Night City pracujemy też nad kolejnymi DLC i dużym fabularnym dodatkiem - Piotr Nielubowicz. Dla fanów Cyberpunk 2077 szykują się zatem kolejne ciekawe miesiące. Warto przypomnieć, że ostatnio na sile przybrały plotki o nowym trybie zabawy (kamera trzecioosobowa), który miałby trafić do gry. Jeśli faktycznie polskie studio zdecyduje się na taki ruch, to jesteśmy niemal pewni, że rozgrywka w trzeciej osobie zostanie udostępniona dla wszystkich graczy w formie darmowej aktualizacji. Cyberpunk 2077 może otrzymać więcej niż jedno rozszerzenie. Kolejne aktualizacje w przygotowaniu Paweł Sasko - jeden z głównych twórców gry Cyberpunk 2077, zdradził ostatnio kilka ciekawych informacji na temat przyszłości Cyberpunk 2077. Przede wszystkim deweloper postanowił uspokoić społeczność gry, zaniepokojoną faktem, że z ostatniego komunikatu studia wynika, iż Cyberpunk 2077 otrzyma tylko jedno rozszerzenie. Okazuje się bowiem, że w planach zespołu jest więcej niż jedno DLC. Nie mogę nic powiedzieć o naszych planach na przyszłość. Ale mogę was zapewnić, że pracujemy nad rozszerzeniami - pracujemy nad rzeczami dla was - Paweł Sasko. Przy okazji Sasko wspomniał również o dalszym wsparciu produkcji. Okazuje się, że ogromna aktualizacja - która, oprócz licznych poprawek, dodała sporo nowej zawartości i wprowadziła grę na konsole PS5 i Xbox Series X/S, nie jest ostatnią. CD Projekt RED nadal zamierza usprawniać grę za pomocą darmowych patchy. Wciąż ulepszamy grę, bo wszyscy jesteśmy świadomi, że jest nad czym pracować. Bardzo się cieszymy, że wersja przypadła wam do gustu, a to daje nam większą... motywację do pracy dla was, ponieważ okazujecie nam swoją wdzięczność. To tyle, co mogę Wam powiedzieć. Pracujemy nad rzeczami dla Was. Dosłownie codziennie przeglądam questy, rozmawiam z ludźmi o różnych rzeczach, więc to się dzieje - Paweł Sasko. Jak zatem widać, Cyberpunk 2077 pozostaje ważną marką dla CD Projekt RED. Świadczą o tym jednak nie tylko powyższe wypowiedzi Pawła Sasko, ale również ostatnie ogłoszenia o pracę opublikowane przez polskie studio. Okazuje się bowiem, że "RED-zi" wciąż intensywnie poszukują deweloperów, którzy dołączą do zespołu pracującego nad Cyberpunk 2077. Co ciekawe, niektóre z nich mogą sugerować, iż do Cyberpunk 2077 trafi widok z perspektywy trzeciej osoby. Jak dobrze wiemy, w swojej najnowszej produkcji polskie studio całkowicie skupiło się na pierwszoosobowej perspektywie. Rzekomo miało to zwiększyć immersję, ale fani raczej nie byli zachwyceni takimi decyzjami dewelopera. Szczególnie, że ogromne możliwości personalizacji postaci są przez to niewykorzystane. W jednej z ofert pracy, CD Projekt RED poszukuje "programisty kamery". Opis stanowiska mówi: "CD Projekt RED Vancouver poszukuje programisty z doświadczeniem w tworzeniu kamer z perspektywą trzeciej osoby w czasie rzeczywistym". Ponadto polskie studio zatrudni również specjalistę od animacji postaci, co także może sugerować, iż trwają prace nad udostępnieniem graczom perspektywy w trzeciej osobie. Cyberpunk 2077 może otrzymać widok z perspektywy trzeciej osoby (fot. Możliwe, że będzie to jeden z elementów kolejnej ogromnej aktualizacji, która pojawi się pewnie przy okazji premiery pierwszego DLC do gry. Kamera w trzeciej osobie mogłaby przekonać do zakupu gry wieli nowych graczy, szczególnie gdy wraz z nią do gry trafiłaby "transmogryfikacja", czyli możliwość zmiany wyglądu ubrań i pancerzy bez naruszania ich statystyk. Dodatek do Cyberpunk 2077 priorytetem CD Projekt RED. Większa część studia pracuje nad DLC Włodarze studia CD Projekt RED wielokrotnie podkreślali, że pomimo początkowych problemów - Cyberpunk 2077 pozostaje dla nich kluczową marką. Wiemy już, że gra otrzyma kolejne darmowe DLC i aktualizacje, a także płatny fabularny dodatek. Jak jednak obecnie wyglądają priorytety studia? To najlepiej pokazuje grafika opublikowana przez CD Projekt RED, z której jasno wynika, że to Cyberpunk 2077 i jego dalszy rozwój (w tym obszerne rozszerzenie), a nie Wiedźmin 4, pozostaje obecnie priorytetem dla polskiego dewelopera. Znaczna część deweloperów z CD Projekt RED pracuje obecnie nad dalszym rozwojem Cyberpunk 2077 (fot. CD Projekt RED) CD Projekt Red wydał już ponad 19 milionów dolarów na rozwój Cyberpunk 2077, a to dopiero początek Według najnowszych informacji, Cyberpunk 2077 od dnia premiery trafił już do 18 milionów graczy. To oczywiście pozwoliło CD Projekt Red na zgromadzenie pokaźniej ilości gotówki. Okazuje się jednak, że polski deweloper nie próżnuje i cały czas inwestuje w Cyberpunk 2077. W opublikowanym niedawno raporcie finansowym firmy, ujawniono, że tylko w 2021 roku studio CD Projekt Red wydało blisko 19 milionów dolarów (~ 82,65 mln złotych) na aktualizacje i popremierowe wsparcie dla Cyberpunk 2077. Co ciekawe, część z tych pieniędzy zainwestowano już w rozwój pierwszego fabularnego DLC do gry. Możemy śmiało założyć, że koszta popremierowego wsparcia dla Cyberpunk 2077 znacząco wzrosną również w 2022 roku bowiem prace nad dodatkiem wchodzą właśnie w decydującą fazę. Premiera DLC została oficjalnie ustalona na 2023 rok. W DLC do Cyberpunk 2077 ponownie wcielmy się w postać "V" V to główny bohater/bohaterka Cyberpunk 2077. Co ciekawe, od miesięcy krążą plotki, że fabularne DLC miałoby skupiać się na zupełnie nowym bohaterze, a może nawet na innych czasach, niż te które poznaliśmy w podczas zwiedzenia Night City. Ostatnie informacje sugerują jednak, że CD Projekt nie chce zmieniać "zwycięskiego składu" i w nadchodzącym DLC ponownie wcielimy się w V, skąd te przypuszczenia? Otóż Julia Gorokhova - aktorka, która w CP2077 podkłada głos żeńskiej wersji V ujawniła, że nie wystąpi w DLC i nie będzie już organizowała streamów z Cyberpunka 2077. Choć mogłoby się wydawać, iż oznacza to koniec V w uniwersum Cyberpunk 2077, to jest wręcz przeciwnie. Konieczne dla zrozumienia całej sprawy jest szersze spojrzenie na ostatnie działania CD Projekt RED. Polskie studio potwierdziło już, że wycofuje swoje gry z Rosji i Białorusi w związku z agresją tych państwa wobec Ukrainy. Brak oficjalnego wsparcia oznacza najprawdopodobniej także brak rosyjskiego dubbingu w nadchodzącym DLC. Jak uważają fani produkcji, wszystko to łączy się właśnie z decyzją o zwolnieniu Julii Gorokhovej z roli V. Co więcej, warto przyjrzeć się dokładnie komunikatowi, który opublikowała aktorka. Gorokhova stwierdziła bowiem, że nie będzie się wcielać w V w nadchodzącym DLC, co wyraźnie sugeruje, iż główny protagonista podstawowego Cyberpunka pojawi się także w dodatku. Możliwe, że oczekiwanie na kolejne przygody "V" umilą nam nowe zadania i wyzwania, które trafią do gry jeszcze w tym roku w ramach darmowych DLC. Gracze odkryli, że Paweł Sasko - jeden z głównych deweloperów Cyberpunk 2077, podczas ostatniej transmisji na żywo miał otwartą zakładkę o sugestywnym tytule "DLC4 Gigs". Cyberpunk 2077 w Unreal Engine 5 wygląda rewelacyjnie. Tak może wyglądać przyszłość serii CD Projekt pracuje obecnie nad kilkoma projektami. Wiemy, że powstaje gra na bazie "Gwinta", kolejna odsłona serii Wiedźmin (domniemany Wiedźmin 4) oraz fabularny dodatek do Cyberpunk 2077. Ten ostatni jest obecnie priorytetem polskiego studia. DLC zobaczymy jeszcze w tym roku, a jego premiera odbędzie się na początku 2023 r. Wiemy, już również, że będzie to ostatnia duża gra, która wykorzysta autorski silnik CD Projekt Red - "REDEngine". Deweloper bowiem przechodzi całkowicie na Unreal Engine 5. To właśnie ten silnik graficzny napędzać będzie kolejnego Wiedźmina i (miejmy nadzieję) kontynuację Cyberpunk 2077. Jak może prezentować się ponury świat przyszłości w Unreal Engine 5? O tym możecie przekonać się oglądając materiał przygotowany przez sympatyków polskiej gry. Trzeba przyznać, że tak wyglądająca kontynuacja Cyberpunku wygląda wyjątkowo zachęcająco. Poznaliśmy nowe informacje na temat DLC do Cyberpunk 2077 - miejsce akcji, fabuła, dialogi Sympatycy Cyberpunk 2077 "dokopali" się w plikach gry nowych informacji na temat dodatku. Materiały opublikowane w serwisie Reddit pokrywają się częściowo z poprzednimi plotkami na temat DLC. Dowiadujemy się z nich, że miejscem akcji rozszerzenia będzie południowo-zachodnia części dzielnicy Pacifica, nazywana potocznie "Strefą Walki". Na cały dodatek złoży się 7 obszernych misji głównych oraz nowe zadania poboczne i kontrakty. To jednak nie wszystko, poznaliśmy też bardziej szczegółowe informacje odnośnie fabuły DLC. Dalsza część wpisu może zawierać spoilery odnośnie fabuły Cyberpunk 2077 i DLC. Czytasz na własną odpowiedzialność. W DLC ma pojawić się również Johnny Silverhand, ale nie otrzyma on zbyt wielu nowych kwestii dialogowych, jego "działania" mają być blokowane przez tajemniczego Songbirda. Rzeczony Songbird będzie jedną z głównych postaci i prawdopodobnie antagonistą głównego bohatera. DLC ma również wpłynąć nie niektóre dialogi z finału podstawowej wersji gry. Możliwe, że zakończenia Cyberpunk 2077 zostaną nieco "zmodyfikowane" Poznaliśmy również kilka przykładowych dialogów, które mają rzekomo pojawić się w DLC do Cyberpunk 2077 - uwaga na spoilery! Poszłam na układ z Arasaką i usunęli mi z głowy biochip. Czuję się tak podle, że groźby nie robią na mnie jesteś?Na stacji orbitalnej Arasaki. Zaraz będę na Ziemię, idiotko!Moja lekarka to straszna p*zda. Zadręcza mnie bezsensownymi badaniami. Czyli o to chodzi. Mam znaleźć So Mi, zanim wciśniesz czerwony będzie Poważnie?Wojna? Z powodu jednej netrunnerki? Cyberpunk 2077 tylko z jednym DLC, ale CD Projekt RED nadal ma zamiar mocno inwestować w markę Zawiłą, pełną wzlotów i upadków historię Cyberpunk 2077 zna już chyba każdy. Ostatnia gra CD Projekt RED wyszła znacznie poza branżę gier. Niestety, było to związane głównie z fatalną premierą. Wielkie brawa należą się jednak producentowi, że nie "podkulił ogona" i uciekł pozostawiając za sobą "spaloną ziemię". Wręcz przeciwnie, były przeprosiny, była obietnica poprawy i co najważniejsze, poszły za tym czyny. Obecnie Cyberpunk 2077 to kawał dobrej gry, która może zapewnić nawet kilkadziesiąt godzin znakomitej zabawy (szczególnie na PC i konsolach PS5 lub Xbox Series X|S). Choć wiemy już, że Cyberpunk 2077 zamiast dwóch, zapowiedzianych wcześniej DLC, otrzyma tylko jedno, to okazuje się, że wbrew licznym plotkom i spekulacjom. Polski producent nie ma zamiaru rezygnować z marki Cyberpunk. Po zakończeniu prac na DLC do Cyberpunk 2077 śmiało możemy założyć, że polski deweloper skupi się na produkcji kolejnego Wiedźmina. Co jednak dalej? Wydaje się, że pomimo początkowych problemów Cyberpunk 2077 2 jest w planach CD Projekt RED. Świadczyć mogą o tym liczne działania polskiego dewelopera na rzecz promocji samej marki. W ostatnich dniach poinformowano o nawiązaniu współpracy pomiędzy polski studiem, a firmą CMON - owocem tej relacji będzie nowa gra w uniwersum. Cyberpunk 2077: Gangs of Night City, bo o niej mowa, ma w założeniu być figurkową grą planszową, w której gracze będą mogli przejąć kontrolę nad poszczególnymi gangami z Night City. Warto przy tym podkreślić, że CMON to prawdziwy weteran branży. Firma ma na swoim koncie kilkanaście znakomitych "planszówek", a wśród nich zdecydowanie wyróżnia się znakomita seria Zombicide. Możemy być zatem spokojni o jakość Cyberpunk 2077: Gangs of Night City. Jeśli polubiliście cyberpunkowy świat, to warto śledzić projekt. Już niebawem powinna wystartować kampania na Kickstarterze, która ujawni nam więcej informacji na temat samej produkcji. Choć już teraz trzeba przyznać, że niektóre figurki prezentują się rewelacyjnie. Zresztą, zobaczcie sami: Cyberpunk: Edgerunners na pierwszym zwiastunie Właśnie otrzymaliśmy kolejny dowód na to, że marka Cyberpunk 2077 wciąż jest w planach CD Projekt RED. Podczas wydarzenia Netflix Geeked Week 2022 zaprezentowano pierwszy oficjalny zwiastun serialu anime osadzonego w uniwersum gry - Cyberpunk: Edgerunners. Widowisko powstaje we współpracy CD Projekt RED i studia Trigger. Czeka na nas 10 odcinków, które opowie nam historię młodego chłopaka, który chce zostać jednym z niesławnych edgerunnerów - najemników z Night City. Cyberpunk: Edgerunners zadebiutuje wyłącznie na platformie Netflix już we wrześniu 2022. Na dokładną datę debiutu będziemy musieli jednak jeszcze trochę poczekać. Więcej informacji o serialu znajdziecie TUTAJ. Pokaz DLC do Cyberpunk 2077 już na początku sierpnia? Polski deweloper jest ostatnio wyjątkowo "cichy", możliwe, że jest to spowodowane napiętym grafikiem deweloperów i chęcią dopracowania swoich nadchodzących produkcji. Wiemy już, że jeszcze w tym roku czeka na nas next-genowy Wiedźmin 3: Dziki Gon. Z kolei na pierwszy kwartał 2023 roku zaplanowano premierę fabularnego rozszerzenia do Cyberpunk 2077. Kilka miesięcy temu przedstawiciele CD Projekt RED zapowiedzieli, że już w lecie 2022 zobaczymy pierwszy pokaz DLC. Lato już nastało, jednak o dodatku wciąż cisza. Możliwe, że zmieni się to już na początku sierpnia. Dlaczego? Dokładnie 6 sierpnia 2022 roku, studio CD Projekt RED będzie obchodzić swoją okrągłą - 20-tą, rocznicę. Trudno wyobrazić sobie lepszy moment na zaprezentowanie nowych projektów i uchylenie rąbka tajemnicy na temat przyszłych planów studia. Czy wówczas zobaczymy pierwszy pokaz DLC do Cyberpunk 2077? Bardzo możliwe, szczególnie, że polskie studio szykuje się do dużej imprezy urodzinowej, na którą zdecydowało się zaprosić nie tylko dziennikarzy i influencerów, ale także graczy. Jak dostać się na wydarzenie? Tego dowiecie się odwiedzając oficjalną stronę polskiego studia. Zobacz również: Jak oglądać filmy MCU? Chronologia wydarzeń w kinowym uniwersum Marvela
Wiadomość gry 11 kwietnia 2022, 13:42 autor: Miriam "mokosh" Moszczyńska Pierwszoosobowy widok w Cyberpunku 2077 pozytywnie wpływa na immersję. Niektórzy gracze sądzą jednak, że CD Projekt RED powinno wprowadzić do gry kamerę TPP. Co więcej, miałoby to nawet sens w uniwersum. Spór graczy w sprawie tego, co jest lepsze – TPP czy FPP – chyba nigdy nie dobiegnie końca. Tę batalię toczy również społeczność Cyberpunka 2077, gdzie niektórzy gracze wciąż narzekają na brak widoku z trzeciej osoby. Jeden z użytkowników wskazał nawet, że takowa opcja miałaby sens w kontekście lore, więc co trzyma „Redów” przy kamerze pierwszoosobowej? TPP, ale to dron Według tego, czym podzielił się THZpr0, rozwiązanie problemu kamery trzecioosobowej mogłoby zostać dodane w postaci opcjonalnego przedmiotu do zakupu. Byłby nim nano-dron (podobne rozwiązanie obecne jest np. w grze MechWarrior Online)., który po włączeniu podążałby za V, jednocześnie transmitując widok z kamery do Kiroshi (wszczepu optycznego). Z kolei w momencie rozpoczęcia walki dron deaktywowałby się, dzięki czemu na barkach CDPR nie leżałby obowiązek tworzenia nowych animacji (co i tak przy opracowywaniu TPP byłoby w pewnym stopniu koniecznie). Oczywiście podążając ideą pomysłu THZpr0, gracze zaczęli podrzucać swoje sugestie dotyczące tego, co również powinien umożliwiać pełen wszczepów mózg V. W dość prześmiewczy sposób zasugerowana została opcja słuchania radia poza samochodem, której w podstawowej wersji gry nie znajdziemy. Remedium na część bolączek graczy są oczywiście mody, a nawet ich cała masa. Dlatego też, jeśli myślicie o zewnętrznym radiu, czy też wolicie słuchać swoich ulubionych piosenek, a niekoniecznie tych z gry, to moderzy służą pomocą. V ma telefon w mózgu, ale radia to już nie. - napisał TGalinha Widok trzecioosobowy potrzebny czy nie?Większość jest za FPP...Nie da się zaprzeczyć, że pomysł THZpr0 brzmi całkiem sensownie, jednak pojawia się kwestia tego, czy naprawdę w Cyberpunku potrzebny jest widok zza pleców naszej postaci. Wiele osób zwraca uwagę na fakt, że ludzie chcą po prostu, aby produkcja CDPR stała się drugim GTA V (ma to sens również wobec dyskusji na temat trybu multiplayer). Absolutnie, ta gra też nie nadaje się do TPP. Ludzie bardzo chcą, żeby była jak GTA i nie mogą znieść tego, że Cyberpunk jest unikalnym doświadczeniem. Z drugiej strony mamy argumenty dotyczące immersji. W tej kwestii, poza VR, nie ma chyba lepszego rozwiązania niż właśnie widok pierwszoosobowy. Nie rozumiem, dlaczego ludzie mają problem z FPP – gra została zaprojektowana w taki, a nie inny sposób, a połowa zadań nie byłaby nawet w 1/3 tak interesująca, gdyby widok z kamery był inny. W każdym razie takie jest moje zdanie: wolę FPP, bo pomaga wczuć się w świat gry ... a moderzy wiedzą swojeCzymże byłby teraz Cyberpunk 2077 bez modów? Na pewno mniej przystępną grą, a przynajmniej dla części graczy. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku radia, moderzy zaopiekowali się również tymi, którzy wolą na swoją postać patrzeć z daleka. Idealnym rozwiązaniem jest tutaj modyfikacja JB – TPP MOD WIP third person, która dostosowana jest do najnowszej wersji Cyberpunka. Działa ona w pewnym sensie podobnie do wspomnianej wyżej sugestii THZpr0, ponieważ w momencie wyciągnięcia broni kamera wraca do swojej „pierwotnej pozycji”. Warto tutaj wspomnieć również o tym, że w niektórych przypadkach widok trzecioosobowy nie jest zwykłym widzimisię, a realnie może wpłynąć na odczucia graczy, którzy cierpią na chorobę symulatorową (objawia się bardzo podobnie do choroby lokomocyjnej). Tym, co poza modem może zadowolić zwolenników TPP jest fakt, że niedawno na stronie z ogłoszeniami pracy w CD Projekt RED pojawiła się oferta dla programisty kamery trzecioosobowej oraz trybu multiplayer. Zatem kto wie, czy w przyszłości do Cyberpunka faktycznie nie zawita opcja wyboru innego widoku. Źródło: Reddit
cyberpunk 2077 widok z 3 osoby